|
Jun
06
|
Dwa tygodnie temu wracając z podróży służbowej miałem przyjemność jechać w jednym przedziale pkp z uprzejmym panem w podeszłym wieku. Poza oczywistymi jak w tej sytuacji rozmowami o życiu czy otaczającym nas świecie temat zszedł na zdrowie. Mój rozmówca pomimo ponad 80-ciu lat na karku był moim zdaniem w świetnej formie. Poruszał się jedynie z drobną asekuracją kuli, umysł miał przytomny, czego dowodem były cięte i trzeźwe odpowiedzi.
Starszy pan jako receptę na dobry stan zdrowia przedstawiał mi dietę ubogą w mięso, oraz dużo ruchu. Sam twierdził że zamiast korzystania z miejskich środków komunikacji woli spacerować.
Będąc nadal pod wrażeniem dobrej kondycji mojego towarzysza podróży przypomniałem sobie jak kilka miesięcy po udarze mojego taty baliśmy się utraty nogi. Paraliż lewej strony ciała u niego spowodował brak ruchu w jednej nodze. Jednak na szczęście, jak się okazało, uporczywe dążenie ojca do pokonywania olbrzymich ilości kilometrów na piechotę jeszcze przed udarem uratowało mu teraz nogę.
Okazuje się że te spacery poprawiły krążenie boczne w kończynach ze zmianami miażdżycowymi.
Tydzień temu postanowiłem zamienić 6 przystanków tramwajem na 30 minutowy spacer co ranek, do pracy. Mam nadzieje że wytrwam w postanowieniu.
Może dobrze by było aby przy 1 czerwca pomyśleć nad nowym wymiarem prezentu dla dzieci – swoim zdrowiu jeszcze przez kilka lat.
Jeżeli nadal czujecie się nieprzekonani:










July 9th, 2009 at 3:26 pm
[...] Spacer do pracy możecie uratować Ciebie przed udarem Ankieta: Czy chory leczył się w przeszłości z powodu któregokolwiek z poniższych schorzeń? [...]